Iwona + Marek | sesja plenerowa

Sierpień 26, 2010

Oboje piękni, uśmiechnięci i niezwykle sympatyczni. A przy tym bardzo bardzo zakochani! Nadzwyczaj przyjemnie było towarzyszyć z aparatem takiej parze jak Wy. Wspaniale bawiliśmy się podczas tej sesji :-)  Dziękujemy!

Bardzo się cieszymy, że Wasz wybór padł na nas i mogliśmy towarzyszyć Wam w tym Wyjątkowym Dniu. Ujęły nas radość, szczęście i całkowity brak oznak zdenerwowania w oczekiwaniu na sakramentalne „TAK”. Piękne chwile pełne emocji, ofiarowanie Miłości sobie nawzajem, już na zawsze. Uśmiech malujący się na Waszych twarzach wyrażał więcej niż tysiąc słów! Życzymy Wam wszystkiego najlepszego i byście zawsze  byli tak szczęśliwi jak teraz!

Wszystko zaczęło się od szczeniackiego wybryku i podarcia pamiątkowej fotografii. Przez ten incydent i jego konsekwencje mały Adam nauczył się szacunku do starych zdjęć. Wziął sobie tą lekcję do serca i jak pokazał czas – szacunek przerodził się w fascynację. A ta – doprowadziła do otwarcia ciekawej wystawy, która wzbudziła duże zainteresowanie.

Teresko i Marcinie było nam niezwykle miło, że mogliśmy Was poznać. Chcieliśmy opowiedzieć o Waszych ulubionych w miejscach w Warszawie. I mamy nadzieję, że nam się to udało. Chcemy podziękować  Teresie – za optymizm, uśmiech i błysk w oku, Marcinowi – za doskonały plan i zorganizowanie. Szczególne podziękowania należą się również Pawłowi – za pozytywną energię jaką nam wszystkim przekazywał i pomoc w „zarządzaniu zasobami ludzkimi” ;-)

Było super, CDN…

My już widzieliśmy! A Wy? Jeśli nie – koniecznie obejrzyjcie!
Gorąco polecamy album Adama Gąsianowskiego. Zamojski fotograf podjął się wydania zbioru ponad 500 zdjęć mieszkańców Zamojszczyzny. Wydawnictwo jest zwieńczeniem długoletniej pracy i fascynacji starymi, pamiątkowymi fotografiami. Historię zdjęć opisał dziennikarz Robert Horbaczewski. Album można już nabyć w zamojskich księgarniach, ale my w imieniu autorów pozwalamy sobie zaprosić wszystkich na spotkanie i wystawę. Do zobaczenia 12 sierpnia!

Kameralnie, lecz w wielkim stylu zawierali związek małżeński Teresa i Marcin. Piękna ceremonia została odprawiona w neorenesansowym kościele Św. Karola Boromeusza w centrum Warszawy i towarzyszyły jej ogromne emocje. Było niezwykle elegancko i miło. A wszystko dopięte na ostatni guzik. Ach, co to był za ślub…

Choć pogoda płatała nam figle i do sesji plenerowej robiliśmy dwa podejścia, to w rezultacie bardzo się cieszę, ze tak właśnie się stało. Gdyby nie deszcz, który zmusił nas do dłuższego pozostania na zamojskiej Starówce, na pewno nie powstałoby kilka klimatycznych ujęć. Z kolei upalna, słoneczna aura podczas drugiego spotkania pozwoliła nam poświęcić więcej czasu choćby na zdjęcia w zbożu, czy sesję na stadionie. Spontaniczny i tryskający energią Mieszko i jego śliczna Żona Magda byli wspaniałymi modelami. Dziękujemy Kochani – praca dla Was była prawdziwą przyjemnością!

fotografia